wtorek, 27 czerwiec 2017
 


Start

Menu serwisu
Start
* * * * * * * * * *
Okres przedlokacyjny
Średniowiecze
Rzeczpospolita szlachecka
Pod zaborami
Powstanie Wielkopolskie 1918/1919
Druga Rzeczpospolita
Czasy współczesne
Pozostałe opracowania
Galeria
Nowości

Poniec - moje miasto

Darmowe statystyki
Święto 3 Maja w przedwojennym Poniecu Drukuj
Współcześnie przyzwyczailiśmy się do stałych elementów obchodów Święta Konstytucji 3 Maja w Poniecu. Należą do nich: msza święta w kościele Chrystusa Króla, złożenie wiązanek w Miejs­cach Pamięci Narodowej. Taką formę obchody mają od momentu obalenia systemu komunis­tycznego w Polsce, czyli od 1990 roku. Wcześniej, w okresie Polski Ludowej, święta tego nie obchodzono, a władze nawet stosowały represje wobec tych, którzy próbowali je czcić.

W II Rzeczypospolitej, czyli w latach 1919 - 1939, rocznica Konstytucji 3 Maja została uznana za święto narodowe uchwałą Sejmu Ustawodaw­czego z 29 kwietnia 1919 roku, a więc już w pierwszych miesią­cach niepodległości.

Podobnie jak współcześnie, obchody zaczynały się mszą świętą. W Poniecu odbywała się ona w kościele parafialnym. Obecny kościół pw. Chrystusa Króla był wówczas świątynią pro­testancką. Po mszy organizacje społeczne ze sztandarami, mło­dzież szkolna, władze i społeczeństwo udawały się na cmentarz, gdzie składały wią­zanki na grobowcu powstańców wielkopolskich. Było to wówczas jedyne Miejsce Pamięci Narodo­wej w Poniecu.

W godzinach popołudniowych odbywały się niekiedy imprezy sportowe, np. biegi uliczne. Start miał miejsce w ogrodzie Rataj­czaka, czyli za budynkiem obec­nego kina, a trasa wiodła przez targowisko (obecnie plac przed Gminnym Centrum Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji), ulicą Focha, Krętą, Bojanowską, do przejazdu kolejowego, na­stępnie ulicą Dworcową, Po­cztową, Krobską, Kościuszki i Szkolną. Meta znajdowała się w parku. Zwycięzcą jednego z bie­gów był Tadeusz Klemczak, a drugie miejsce zajął Leon Mulczyński.

W godzinach wieczornych od­bywała się akademia w sali Ra­tajczaka przy targowisku, czyli w obecnym kinie. Tutaj program przygotowywali Koło Śpiewackie oraz Towarzystwo Miłośników Sceny.

Przedstawiony wyżej scena­riusz nie był stały. Z zapisów w kronice Szkoły Powszechnej wy­nika, że w 1930 roku po mszy uroczysta akademia odbyła się w sali strzelnicy Bractwa Kurko­wego przy ulicy Krobskiej. Aka­demię przygotowała Szkoła Powszechna. Każda klasa pre­zentowała utwór muzyczny lub wiersz. Udział wziął chór szkolny, a jeden z nauczycieli wygłosił re­ferat okolicznościowy. Po połu­dniu w parku odbywały się tak zwane zabawy ludowe. Tutaj szkoła również prezentowała swój program. Składały się na niego: „lekcja gimnastyki uroz­maicona humorem” w wykonaniu chłopców z klas szóstej i siód­mej, ćwiczenia rytmiczne zapre­zentowane przez dziewczęta z klas od czwartej do siódmej, na­stępnie inscenizacja dwóch pio­senek oraz gry i zabawy szkolnego hufca harcerskiego. W następnych latach uroczysta akademia odbywała się po mszy w sali Ratajczaka.

W dniu 3 maja nie było lekcji, ale młodzież przychodziła do szkoły odświętnie ubrana. Ga­lowy strój uczniowski chłopców składał się z krótkich spodni, skarpet, sandałów, marynarki, pod którą zakładano koszule z dużymi wykładanymi na wierzch tzw. kołnierzykami Słowackiego. Każdy musiał przyjść obowiąz­kowo z biało - czerwoną chorą­giewką. Jeśli akademia miejska odbywała się po południu lub wieczorem, to szkoła przedsta­wiała swój program na tzw. po­ranku. Odbywał się w budynku szkolnym w sali na piętrze, która powstawała po przesunięciu ru­chomej ściany między dwoma pomieszczeniami, obecnie nr 11 i 12. Zazwyczaj na początek uro­czystości śpiewano pieśń „Witaj majowa jutrzenko”, po czym na­stępowało krótkie przemówienie, chór wykonywał pieśni, a ucznio­wie deklamacje. Ten sam pro­gram szkoła później prezentowała podczas akademii w sali Ratajczaka w godzinach wieczornych.

Radosną atmosferę święta psuły jednak spory polityczne. W czasach II Rzeczypospolitej to­czyła się ostra walka polityczna między obozem określanym jako piłsudczykowski a narodową de­mokracją, czyli endecją. Nasiliła się ona szczególnie po zamachu majowym w 1926 roku, kiedy do władzy w Polsce doszli zwolen­nicy Piłsudskiego. Te spory poli­tyczne uwidoczniły się także w Poniecu. Większość mieszkań­ców tradycyjnie sympatyzowała z narodową demokracją. Szcze­gólnie nastroje takie panowały w kręgach rzemieślniczych, które skupiały się w Bractwie Kurko­wym. Organizacją piłsudczy­kowską był natomiast Związek Strzelecki. W dniu 3 maja 1931 roku z powodów politycznych doszło do skandalu. Po wyjściu z kościoła organizacje endeckie opuściły szeregi manifestantów, nie bacząc na wezwania bur­mistrza, który początkowo sądził, że zaszła jakaś omyłka. Urzą­dziły one własny pochód.



Podczas uroczystości miał miejsce jeszcze jeden zna­mienny incydent. Jeden z rze­mieślników ponieckich podszedł do żony kierownika szkoły Ro­manowskiego z pogróżką: „Nie­zgodę w Poniecu zrobiły te bebechy (tj. zwolennicy Piłsud­skiego), które się sprowadziły i oni jeszcze zobaczą, co się z nimi stanie”. W roku następnym (1932) stronnictwa endeckie z góry zapowiedziały, że nie wezmą udziału w pochodzie, je­żeli będzie w nim uczestniczył Związek Strzelecki. Burmistrz obawiając się ekscesów zadecy­dował, że pochód się nie odbę­dzie. Świadczą o tym słowa zapisane w kronice Szkoły Po­wszechnej: „Aby w powyższym dniu (tj. 3 maja) nie narazić tutej­szych Polaków na pośmiewisko wobec mniejszości niemieckiej, że w tak uroczystym dniu nie mogą się ze sobą pogodzić, bur­mistrz p. Lange nie pozwolił w tym dniu na żaden pochód, tylko poszczególne stowarzyszenia mogły ze swoich gniazd udać się najkrótszą drogą do kościoła na nabożeństwo i tą samą drogą miały wrócić do swych gniazd”.

Jak widać z powyższych fak­tów, nie tylko w czasach współ­czesnych kłótnie na tle politycznym dzielą społeczeń­stwo polskie.

Źródła:
Kronika Publicznej Szkoły Powszechnej w Poniecu
Wspomnienia Leona Mulczyńskiego

Grzegorz WOJCIECHOWSKI
Wieści z gminy Poniec
Nr 29 Maj 2013
Następny >

Top!